Jak co roku w trzecią niedzielę marca na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni upamiętniono poległych lotników morskich. To właśnie w marcu 1997 roku i 2009 roku doszło do dwóch tragedii lotniczych.
– Pierwszą tragedią było rozbicie samolotu An-28 podczas podejścia do lądowania. Drugą – wypadek naszego śmigłowca w trakcie akcji ratowniczej nad zatoką – mówi dowódca Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej komandor Andrzej Szczotka. – Chcieliśmy w ten sposób uszanować pamięć obu załóg, które wtedy zginęły, a także naszych pozostałych kolegów, którzy odeszli wcześniej podczas wykonywania zadań lotniczych lub których nie ma już wśród nas z przyczyn naturalnych. Dlatego ustaliliśmy, że w trzecią niedzielę marca zawsze składamy wiązanki kwiatów pod naszym pomnikiem na cmentarzu – dodaje.
– Jeżeli my o nich zapomnimy, to o nas zapomną. Jesteśmy z nimi duchem, czytamy książki, piszemy wspomnienia, robimy wystawy po to, aby pamięć o nich trwała – wyjaśnia Jan Gronda z Morskiego Klubu Seniorów Lotnictwa w Gdyni.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk, podkreśla, że pamięć o poległych żołnierzach jest bardzo ważna.
– O wolność, jak się okazuje, przychodzi nam walczyć. Widzimy, co się dzieje na świecie. I niezależnie od tego należy pamiętać o ludziach, którzy zawsze poświęcali swoje życie dla ojczyzny. Dziś są trudne czasy. Nie chcemy, żeby nasi żołnierze czy lotnicy musieli sprawdzać się w walce. Ale należy pamiętać o tych, którzy czy na niebie, czy na wodzie, czy na lądzie walczyli o naszą wolność i oddali swoje życie. To jest nasz obowiązek – zaznacza.
W intencji poległych lotników odbyła się również msza święta w Parafii Wojskowej Marynarki Wojennej RP w Gdyni.
Tymon Nieśmiałek








