Pięćdziesiąt lat po Operacji Żagiel na „Darze Pomorza” w Gdyni spotkało się ponad 50 uczestników rejsu z 1976 roku przez Atlantyk do USA. Na pokładzie znalazło się wtedy 156 osób – 105 uczniów, 41 członków załogi stałej oraz 10 dziennikarzy. Rejs rozpoczął się 16 kwietnia 1976 roku w Gdyni. Uczestnicy wspominali start w The Tall Ships Races i wizyty w USA z okazji 200. rocznicy uchwalenia Deklaracji Niepodległości.
Posłuchaj relacji Anny Rębas:
– Do Gdyni przyjechało 54 uczestników dawnego rejsu z 1976 r. Spotkanie rozpoczęło się chwilą ciszy, dedykowaną wszystkim kolegom, którzy już nie żyją – mówił organizator Paweł Medycki.
Następnie odbyło się wodowanie albumu pt. „Był dla nas domem 1976”. Album powstał dzięki pracy, wspomnieniom oraz zdjęciom przekazanym przez absolwentów Wyższej Szkoły Morskiej.
Drugą książką, która została zwodowana, jest publikacja ówczesnego rektora WSM, profesora Daniela Dudy. Była też wizyta pod pokładem oraz uroczysty obiad.
WIELKA WYPRAWA „DARU POMORZA”
„Dar Pomorza” wyruszył z Gdyni na największą od kilkudziesięciu lat wyprawę, a jednocześnie ostatnią w karierze komendanta Kazimierza Jurkiewicza. Jego zastępcą był kapitan Tadeusz Olechnowicz.
Wśród uczestników był między innymi gdański dziennikarz Bogdan Sienkiewicz, autor programu „Latający Holender”. Jego film dyplomowy, zatytułowany „80 dni na Darze Pomorza”, dokumentował udział fregaty w uroczystościach 200-lecia Stanów Zjednoczonych. Wśród zaproszonych na żaglowiec gości był także amerykański dziennikarz Kenneth Garrett z magazynu „National Geographic”, który również płynął wtedy na tej jednostce.

WYŚCIG PRZEZ ATLANTYK
Podczas rejsu „Dar Pomorza” ścigał się przez Atlantyk w regatach The Tall Ships Races, znanych wtedy w Polsce jako Operacja Żagiel. Zawinął m.in. do Newport, Nowego Jorku, Bostonu i Filadelfii. Delegacja załogi wzięła udział w niezwykłej uroczystości – przekazaniu władzom miasta Savannah w USA urny z ziemią z Warki, gdzie urodził się gen. Kazimierz Pułaski.

SPOTKANIE PO PIĘCIU DEKADACH
Dla uczniów szkoły morskiej, którzy odbywali wtedy praktykę, był to często pierwszy i jedyny w życiu rejs przez ocean. Na spotkaniu pojawił się także ówczesny rektor Wyższej Szkoły Morskiej Daniel Duda oraz profesor Mirosław Jurdziński, wykładowca astronawigacji z tamtego rejsu.

Po pięciu dekadach to ostatni moment, żeby posłuchać tych historii od samych uczestników: o przejściu przez Atlantyk, regatach, pobycie w portach USA i codziennym życiu na pokładzie.

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY
Pięćdziesiąt lat po rejsie „Daru Pomorza” jego następca, „Dar Młodzieży”, również popłynął tą samą trasą i uczestniczył w paradzie żaglowców na nowojorskiej rzece Hudson z okazji 250-lecia USA. Do kraju wraca 23 września. Organizatorem spotkania absolwentów ówczesnej WSM na pokładzie „Daru Pomorza” jest Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku.
Anna Rębas/SG








