Doniesienie do prokuratury, a także zbadanie niecelowego wydatkowania pieniędzy z budżetu gminy – to wnioski z posiedzenia komisji rewizyjnej rady miejskiej Miastka. Radni chcą sprawdzić, dlaczego pracownicy lecznicy wciąż nie dostali pensji, choć gmina przekazała na ten cel miliony złotych.
Doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Słupsku złożyło trzech radnych z komisji rewizyjnej – Sławomir Czomko, Dariusz Zagaja i Sławomir Hejza.
Jak informuje Sławomir Hejza, na początku lipca na konto placówki trafiły przeznaczone na wynagrodzenia pieniądze z budżetu miasta. Mimo to lekarze i pielęgniarki wciąż nie otrzymali wypłat.
– Zostaliśmy po prostu oszukani, przyznając te pięć milionów złotych. Pamiętamy te bujne wypowiedzi, czy chcemy leczyć ludzi, czy robić chodniki. Słyszeliśmy, że te pieniądze miały iść na wypłaty, miało to zostać uregulowane do końca czerwca. Niepewnym radnym otworzyły się oczy, żeby zagłosować za tą kwotą. Niedługo minie miesiąc, a my nie wiemy, czy te miliony są jeszcze na tym koncie. Wypłat jak nie było, tak nie ma – mówi Hejza.
DZIAŁANIE NA SZKODĘ SPÓŁKI
Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Sławomir Czomko twierdzi, że mamy do czynienia z działaniem na szkodę spółki.
– Chodzi o brak nadzoru nad zarządem, który powinna sprawować rada nadzorcza i organy gminne. Mamy wątpliwości co do danych przekazywanych nam, radnym, przez zarządy. Jak się okazuje, były one nieprawdziwe. Rzeczywiste straty szpitala są dużo większe, zupełnie inaczej wyglądają wyniki finansowe. Ukrywano, że wypłaty nie były przekazywane, chowano wszystko pod dywan. Ktoś bał się przyznać? – pyta przewodniczący.

NIECELOWE WYDATKOWANIE PIENIĘDZY
Czomko podkreśla, że ustawa o finansach publicznych stanowi jasno – wydatki muszą być zgodne z celowością.
– Naszym zdaniem naruszono tę zasadę. Gdyby rzetelnie nam przedstawiono, jaka sytuacja panuje w spółce, wtedy zapewne wnioskowalibyśmy o upadłość i nie trzeba by było dawać pieniędzy na wypłaty. Pokryłby je fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych – zauważa.
Zawiadomienie o niecelowym wydatkowaniu pieniędzy z budżetu gminy trafi pod obrady rady miejskiej Miastka prawdopodobnie pod koniec sierpnia. Wówczas ma też zapaść decyzja, czy po ewentualnym przyjęciu zostanie ono przekazany do Regionalnej Izby Obrachunkowej.

WNIOSEK O UPADŁOŚĆ
Pytania radnych zapisywał sobie burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz. W obradach nie wziął udziału nikt z zarządu ani rady nadzorczej szpitala. Po zakończeniu spotkania dwóch radnych udało się do placówki, jednak nie zostali wpuszczeni do budynku administracji.
Szpital Miejski w Miastku już nie działa – władze zapowiedziały złożenie wniosku o jego upadłość. Nie ma jednak zarządu placówki, więc – jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie – zrobi to jeden z jej wierzycieli.
SZPITAL W SŁUPSKU PROPONUJE ZATRUDNIENIE
W odpowiedzi na trudną sytuacje zawodową personelu Szpitala Miejskiego w Miastku Zarząd Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku proponuje możliwość zatrudnienia. Spotkanie w tej sprawie zostanie zorganizowane w czwartek 13 sierpnia 2026 r. w Powiatowym Urzędzie Pracy w Miastku, o godz. 10.00.
Czytaj także:
- „Ogromny problem”. Zwolnienia w Szpitalu w Miastku
- Szpital w Miastku złoży wniosek o upadłość
- Szpital w Miastku: Przepychanka zamiast zaległej wypłaty?
Maria Sowisło/kw








