Nasi biegowi reporterzy są już na mecie. Poza własną satysfakcją, biegacze mają też szanse wygrać samochód.
– Ja nie liczę na wygranie auta. Dla mnie ważna jest przyjemność z biegu. Czasami ze znajomymi robimy zakłady charytatywne. Ten kto nie dotrzyma wyznaczonego czasy, wpłaca pieniądze na szczytne cele, mówił Adam Greczyło.
– Mój czas to 53:33! Udało mi się pobić rekord. Cieszę się z tego osiągnięcia. Bieg urodzinowy i półmaraton to moje kolejne cele. Teraz pora na odpoczynek i regenerację sił, relacjonowała Kasia Borzyszkowska.
Marcin Więckowicz jako jedyny z tej trójki pomagał innemu biegaczowi – Tomkowi. – Pomagam mu utrzymać równe tempo. Służyłem też dobrym słowem. Ani na chwilę się nie zatrzymaliśmy, relacjonował sportowiec. – Mój plan na wieczór: ciepła kąpiel, obfity obiad i zimne piwo.
fot. Kuba Pilarski








