Załoga Radia Gdańsk i Wód Polskich kontynuuje rejs po Pętli Żuławskiej. Tym razem nasza załoga płynie na Martwą Wisłę: do Błotnika.
To drugi dzień naszej wyprawy wodami ujścia Wisły. Wodniacy, których spotykamy na szlaku, przekonują, że to idealny rejon dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę za sterem. Motorowodniaczka Katarzyna Synowiecka opowiedziała o pływaniu po Żuławach.
– Dopiero rozpoczynam swoją przygodę. Byliśmy przy Moście Czterech Pancernych. Poczułam wielki sentyment, ponieważ przypomniało mi się dzieciństwo. Pływaliśmy także żaglówką po Wdzydzach – wskazywała Synowiecka.
Wspólny rejs Radia Gdańsk i Wód Polskich potrwa do soboty. Jeśli zobaczycie naszą ekipę na wodzie, podzielcie się zdjęciami pod numerem 603 06 06 06.
Relację z pierwszego dnia naszego rejsu można zobaczyć >>>TUTAJ.
ŚCIEKI W RZEKACH I MORZU
Czym jest aglomeracja ściekowa? Gdzie trafiają ścieki? Na pytania Tatiany Slowi odpowiadała Joanna Szymańska, kierowniczka Wydziału Zarządzania Środowiskiem Wód Polskich w Gdańsku.

– Ścieki to coś, co produkujemy i zawsze będziemy produkować. Z tego względu muszą być one gdzieś odprowadzane. Najważniejsze jest to, by były dobrze oczyszczone. Wówczas bez problemu mogą trafiać do rzek czy do morza – poinformowała Szymańska.
Posłuchaj:
Jak wyjaśniła kierowniczka Wydziału Zarządzania Środowiskiem Wód Polskich w Gdańsku, oczyszczalnia zwraca ścieki środowisku.
– Ścieki, które trafiają do wód lub do ziemi, są oczyszczone w stopniu wymaganym przepisami. Traktujemy je jako ścieki czyste. Mogą być odprowadzane w odległości kilometra od kąpieliska bądź plaży – przekazała.
Posłuchaj:
MOST CZTERECH PANCERNYCH
Kąty Rybackie – Rybina – Żuławki i Błotnik. To trasa załogi wodnego, mobilnego studia Radia Gdańsk. Radiowi wodniacy minęli Sztutowo, gdzie przepłynęli – z pieśnią na ustach – pod słynnym mostem.
Posłuchaj relacji Tatiany Slowi i Barbary Kopaczewskiej:
NADAJEMY Z… LODOŁAMACZA
Cały czas mówimy o tym, że naszym wodnym studiem terenowym jest Sexmisja, ale teraz nadajemy dla państwa z lodołamacza, który nazywa się Tygrys. Razem z nami jest kapitan Zbigniew Bryk.

– Jesteśmy w Przegalinie. Tutaj jest baza floty lodołamaczy, która zabezpiecza odcinek ujścia Wisły aż do zapory we Włocławku. Kiedyś, jak robiono przekop, oddzielono Martwą Wisłę od Wisły i trzeba było zbudować śluzę, żeby można było je połączyć. Tutaj powstał właśnie ten stary obiekt, który teraz jest już jakby muzeum, ale obok mamy nowszą śluzę, która właśnie łączy Martwą Wisłę z Wisłą. Ma ona 188 metrów długości i 12 metrów szerokości, także mogą wchodzić do niej dość długie zestawy, bez rozprzęgania – mówił kapitan.
Radio Gdańsk








